kliknij i przeciąg zamknij
Polityka jakości
Wyszukiwarka

Archiwum aktualności

Jesteś tutaj:Strona Główna » Aktualności » Archiwum aktualności » Rak to nie wyrok – rozmowa z prof. Jerzym Jakubowiczem

Rak to nie wyrok – rozmowa z prof. Jerzym Jakubowiczem

Dodano: 13.02.2014 10:00 Rak to nie wyrok – rozmowa z prof. Jerzym Jakubowiczem
Uczniowie II Liceum Ogólnokształcącego w Bochni mieli okazję przeprowadzić wywiad z Dyrektorem Centrum Onkologii – Instytutu im. Marii Skłodowskiej – Curie w Krakowie, prof. dr. hab. n. med. Jerzym Jakubowiczem. Odpowiedział na pytania o warsztat lekarza onkologa, o skali zachorowalności na raka, o nadziei dla osób chorych na nowotwór.

Podczas organizowanej w Bochni sesji onkologicznej uczniowie II LO mieli zaszczyt przeprowadzić wywiad z Dyrektorem Centrum Onkologii – Instytutu im. Marii Skłodowskiej – Curie  w Krakowie Panem Profesorem dr hab. n. med. Jerzym Jakubowiczem, kierującym najlepszym instytutem naukowym leczącym choroby nowotworowe w Polsce.

Panie Profesorze. Jaka jest statystyczna w polskim społeczeństwie  zachorowalność na nowotwory w zestawieniu z danymi  europejskimi?
Liczba zachorowań na nowotwory złośliwe w Polsce w ciągu ostatnich trzech dekad wzrosła ponad 2-krotnie. W roku 2011 zarejestrowano ponad 144 tys. nowych zachorowań z czego około 72 000 u mężczyzn i około 72 500 u kobiet.
Zachorowalność na nowotwory złośliwe w Polsce jest u obu płci niższa niż średnia dla krajów Unii Europejskiej, wśród mężczyzn zachorowalność jest niższa o około 20%, wśród kobiet o około 10%.

Jaką populację ze względu na wiek i płeć obejmuje zapadalność na choroby nowotworowe?
Większość zachorowań na nowotwory złośliwe w Polsce (ok. 70% zachorowań u mężczyzn i 60% zachorowań u kobiet) występuje po 60 roku życia.

Które typy nowotworów występują najczęściej w Polsce?
Nowotworami złośliwymi najczęściej występującymi u mężczyzn w Polsce są nowotwory płuca (20%), gruczołu krokowego (14%), jelita grubego (12%), pęcherza moczowego (7%) i żołądka (5%).
Natomiast u kobiet najczęściej występują nowotwory piersi (23%), jelita grubego (10%), płuca (9%), trzonu macicy (8%), jajnika (5%) i szyjki macicy (4%).

Jakie rodzaje raka leczycie  Państwo w Instytucie?
Można powiedzieć, że wszystkie rodzaje, ale najwięcej chorych na: nowotwory złośliwe narządów trawiennych, narządów oddechowych i klatki piersiowej, nowotwory złośliwe sutka, żeńskich i męskich narządów płciowych oraz nowotwory niezłośliwe i nowotwory o niepewnym lub nieznanym charakterze.

Czy polska medycyna dysponuje lekami najnowszej generacji? Z którymi medykamentami i terapiami onkologicznymi są trudności na polskim rynku farmaceutycznym? Z czego to wynika?
Generalnie tak. Dysponujemy zdecydowaną większością zarejestrowanych i stosowanych obecnie  terapii onkologicznych.
Oczywiście  istnieje pewien okres opóźnienia od daty rejestracji preparatu w Unii Europejskiej  do  wprowadzenia go do leczenia w Polsce. Jest to związane z niezależnymi od nas procedurami na poziomie Ministerstwa Zdrowia  i NFZ i szacowałbym to opóźnienie na kilkanaście miesięcy.
Realne problemy z dostępnością dotyczą  naprawdę pojedynczych drogich preparatów, dla których analizy farmakoekonomicze  Agencji Oceny Technologii Medycznych wykazały zbyt wysoką (w stosunku do spodziewanego zysku dla pacjenta) cenę leku i dlatego Narodowy Fundusz zdrowia nie refunduje praktycznie tych leków.
W obecnej chwili pacjent zgłaszający się do Instytutu rozpocznie leczenie najpóźniej do 3 tygodni, zależy jaką metodą i jaka diagnostyka jest potrzebna do decyzji o sposobie leczenia. Pacjenci w dniu zgłoszenia przyjmowani są w ambulatoriach Centrum Onkologii.

W Centrum Onkologii diagnozujecie i leczycie Państwo różnorodne typy nowotworów. Które z nich najlepiej poddają się radioterapii i chemioterapii, a które mają tylko charakter paliatywny?
Wybór optymalnej metody leczenia zależy od wielu czynników, przede wszystkim od:
• samego nowotworu (typ histologiczny, zaawansowanie nowotworu),
• chorego (stan ogólny, wiek, współistnienie innych schorzeń, preferencje chorego),
• wydolności danej metody terapeutycznej.

Radioterapia i chemioterapia jako pierwotne leczenie radykalne stosowane są w przypadku nowotworów wykazujących niski stopień zróżnicowania histologicznego oraz w przypadku zaawansowania lokoregionalnego (zajęcie wyłącznie regionalnych węzłów chłonnych).
Innym wskazaniem do stosowania tych metod jest leczenie adjuwantowe (uzupełniające po leczeniu chirurgicznym) oraz leczenie neoadjuwantowe (stosowane przed leczeniem chirurgicznym, tutaj celem jest zachowanie funkcji narządu).
Obie metody stosowane są również w postępowaniu paliatywnym.
Przykłady kliniczne:
chemioterapia:
• nowotwory limfatyczne, nasieniaki (adjuwantowe)
radioterapia:
• neoadjuwantowe - w celu zachowania narządu – w przypadku raka odbytnicy (zachowanie funkcji zwieracza odbytnicy),
• adjuwantowe (pooperacyjne) w celu poprawy miejscowej kontroli (nowotwory głowy i szyi, mózgu, rak płuca, nowotwory ginekologiczne, przewodu pokarmowego),
radioterapia i chemioterapia:
• podstawowe leczenie: rak płuca, rak szyjki macicy, rak odbytu, przełyku,
• adjuwantowe (pooperacyjne): nowotwory terenu głowy i szyi, rak jelita grubego, żołądka, nowotwory ginekologiczne, rak piersi.

Stosowanie w paliacji:
radioterapia:
• objawy wynikające ze znacznego zaawansowania nowotworu,
• przerzuty do: kości, mózgu, węzłów,
• zespoły: żyły próżnej górnej, ucisku na rdzeń,
chemioterapia:
• niepowodzenie lokoregionalne,
• w przypadku mnogich przerzutów odległych,

Czym różni się  brachyterapia od radioterapii?
Radioterapia jest metodą, w której wykorzystywane jest oddziaływanie promieniowania jonizującego z materią. W zależności od położenia źródła promieniowania w stosunku do napromienianej objętości wyróżniane są:
teleradioterapia - gdzie źródło promieniowania zlokalizowane jest w pewnej odległości od napromienianej objętości, w tym przypadku wiązka promieniowania generowana jest w przyspieszaczu,
brachyterapia – gdzie źródło promieniowania umieszczone jest w sąsiedztwie lub wewnątrz guza nowotworowego, tutaj źródłem promieniowania jest radioizotop.
Zatem nie można mówić o różnicach pomiędzy brachyterapią i radioterapią. Brachyterapia jest jedną z możliwości stosowania radioterapii.

Jakie są możliwości terapeutyczne u chorych z przerzutami nowotworowymi?
Przerzuty nowotworowe mogą być zlokalizowane w regionalnych węzłach chłonnych i/albo w innych narządach. Ich obecność świadczy zaawansowaniu nowotworu. W przypadku obecności przerzutów nowotworowych wybór postępowania terapeutycznego zależy od lokalizacji przerzutów oraz od stanu ogólnego Pacjenta.
Jeżeli mamy do czynienia wyłącznie z przerzutami do regionalnych węzłów chłonnych stwierdzonymi w chwili rozpoznania nowotworu, to zazwyczaj postępowanie polega na zastosowaniu leczenia skojarzonego (radioterapia i chemioterapia, które mogą być stosowane jako pierwotne postępowanie albo jako postępowanie adjuwantowe po leczeniu chirurgicznym). Postępowanie takie może mieć charakter radykalnego leczenia.
Natomiast stwierdzenie obecności  przerzutów (zarówno w chwili diagnostyki, jak i w przebiegu choroby nowotworowej) jest czynnikiem wskazującym na niekorzystne rokowanie. W takiej sytuacji leczenie ma charakter paliatywny. Wybór metody leczenia (radioterapia, chemioterapia, hormonoterapia, terapia celowana ...)  zależy od: stanu ogólnego Chorego, lokalizacji przerzutów oraz wydolności danej metody terapeutycznej.

Zdeterminowani pacjenci często szukają pomocy u osób, które stosują niekonwencjonalną medycynę? Czy według Pana Profesora działalność bioenergoterapeutów, czy stosujących terapię ziołami jest szkodliwa dla pacjentów, czy może spotkał się Pan Profesor z sytuacjami, kiedy tego typu „terapia” przyniosła poprawę zdrowia pacjenta?
Terapie alternatywne nie mają udowodnionej i udokumentowanej skuteczności. Ponadto,  przyjmowanie przez Pacjentów różnych środków może wpływać niekorzystnie na ich stan zdrowia, bowiem nie jest znany skład tych preparatów, mogą one zawierć składniki, które wchodzą w interakcje ze stosowanymi lekami, wpływając na nasilenie toksyczności leczenia zaleconego przez lekarza.

Czy trudno jest uzyskać specjalizację onkologiczną, czy jest duże zainteresowanie lekarzy uzyskaniem tej specjalizacji w Centrum Onkologii?
Na początku wyjaśnienie: nie ma specjalizacji onkologicznej. Specjalizacje medyczne w dziedzinie onkologii to:
•    radioterapia onkologiczna
•    onkologia kliniczna
•    chirurgia onkologiczna
•    ginekologia onkologiczna


Specjalizacje te są nie są łatwe, wymagają od lekarzy znajomości wielu aspektów dotyczących m.in.: epidemiologii, metod diagnostycznych ze szczególnym uwzględnieniem patologii i diagnostyki molekularnej, sposobów prowadzenia leczenia wielodyscyplinarnego oraz postępowania wspomagającego i objawowego. Ponadto, w przypadku chirurgii onkologicznej i ginekologii onkologicznej wymagane jest wcześniejsze posiadanie specjalizacji odpowiednio z chirurgii i ginekologii. Natomiast radioterapia onkologiczna i onkologia kliniczna są podstawowymi specjalizacjami lekarskimi.
Dodatkowym czynnikiem jest posiadanie przez jednostkę szkoląca odpowiednich certyfikatów.
O zainteresowaniu lekarzy tymi specjalizacjami świadczą liczby. Aktualnie w Centrum Onkologii w Krakowie szkolenia specjalizacyjne odbywa 52 lekarzy: radioterapia onkologiczna – 21, onkologia kliniczna – 1, chirurgia onkologiczna – 8,ginekologia onkologiczna – 11.
Zaznaczyć należy, że w Centrum Onkologii prowadzone jest również szkolenie specjalizacyjne w zakresie patomorfologii (3 lekarzy) i radiologii i diagnostyki obrazowej (8 lekarzy) oraz chirurgii ogólnej (3 lekarzy).

Jak Pan Profesor ocenia decyzję kobiet, które mimo choroby nowotworowej decydują się na urodzenie dziecka?
Decyzja o posiadaniu dziecka jest indywidualną decyzją Pacjentki niosącą określone konsekwencje dla niej i  jej otoczenia. Lekarz nie może jej oceniać w innym kontekście jak tylko z  perspektywy zdrowia pacjentki (i ewentualnie zdrowia jej dziecka).
Z perspektywy lekarza mamy tu różne grupy Pacjentek – i różne problemy.
W innej sytuacji są Pacjentki po przebytym leczeniu onkologicznym, u których opanowano chorobę nowotworową. Kobiety te często posiadają zdrowe potomstwo i  praktycznie nie  występują tu różnice w porównaniu do kobiet  nigdy nie leczonych onkologicznie. Traktujemy to jako sukces naszego leczenia i cieszymy się razem z Pacjentkami.
Zupełnie inny jest problem Pacjentek z zaawansowanym  nowotworem wymagających aktualnie leczenia onkologicznego,  u których równolegle występuje ciąża lub posiadają bardzo małe dzieci.
Z punktu widzenia lekarza jest to  sytuacja nakładająca znaczne ograniczenia na leczenie onkologiczne. I lekarze woleliby  jak najrzadziej znajdować się w takiej sytuacji. Tym niemniej jeżeli zajdzie konieczność leczenia onkologicznego kobiety w ciąży, to istnieją procedury pozwalające na leczenie matki przy minimalizacji szkód dla dziecka.
W takiej sytuacji lekarz i Pacjentka stają przed szeregiem dramatycznych wyborów w trakcie planowania leczenia. Powstaje wówczas pytanie: czy kierować się bardziej dobrem dziecka czy matki ? Szczególnie w sytuacji, gdy matka ma tylko szansę ma przedłużenie życia a nie wyleczenie.
Odpowiedzi na te pytania wychodzą już poza zakres medycyny i zbliżają się do rejonów filozofii, etyki czy przekonań religijnych.

Czy młode kobiety też chorują na raka piersi i nowotwory ginekologiczne, czy dotyczy to raczej kobiet w średnim wieku?
Owszem, ale nowotwory są głównie chorobami ludzi w starszym wieku. Częstość  zachorowań wyraźnie wzrasta wraz z wiekiem. To bardzo złożony problem, podkreśla się że  z wiekiem wzrasta nasilenie występowania różnych chorób degeneracyjnych, a w jakiejś mierze transformacja nowotworowa jest procesem degeneracji zdrowych komórek naszego organizmu.
To zależy od wielu czynników. Przede wszystkim od stopnia zaawansowania oraz rodzaju nowotworu oraz stanu organizmu Pacjenta. Np. nowotwory układu chłonnego należą do potencjalnie wyleczalnych.
U pacjentów z niewielkim zaawansowaniem nowotworu, młodszych, w dobrym stanie organizmu - często możemy całkowicie wyleczyć nowotwór. Natomiast w bardziej zaawansowanych stadiach nowotworu, szczególnie u pacjentów osłabionych możliwe jest tylko przedłużanie życia chorego i/lub hamowanie rozwoju nowotworu.

Czy mężczyzna, który był leczony na raka jądra może być ojcem?
Generalnie w większości przypadków tak Pacjent leczony z powodu raka jądra może być ojcem. Oczywiście  o ile zabezpieczono  w banku nasienia jego materiał rozrodczy lub funkcja drugiego jądra jest prawidłowa.
W onkologii mogą zaistnieć sytuacje (np. w przypadku obustronnego lub bardzo zaawansowanego raka jądra), gdy terapia onkologiczna prowadzona, aby ratować życie Pacjenta  doprowadzi do jego bezpłodności.  Są to jednak przypadki szczególne, gdy zagrożone jest bezpośrednio życie Pacjenta.

Jakie przesłanie skierowałby Pan Profesor jako specjalista onkolog do polskiej młodzieży?
Dbać o sprawność fizyczną, nie używać narkotyków i innych dopalaczy, nie palić papierosów, zdrowo się odżywiać.

Serdecznie dziękujemy Panu Profesorowi za możliwość rozmowy.
Z Panem Profesorem dr hab. n. med. Jerzym Jakubowiczem rozmawiali uczniowie klasy dziennikarskiej II LO w Bochni