kliknij i przeciąg zamknij
Polityka jakości
Wyszukiwarka

Archiwum aktualności

Jesteś tutaj:Strona Główna » Aktualności » Archiwum aktualności » Ósma kolejka II Ligi PLHPN za nami..

Ósma kolejka II Ligi PLHPN za nami..

Dodano: 27.01.2010 09:00 Tabela II Ligi
W ósmej kolejce II ligi strzelono 28 bramek. Punkty straciły Beskid i Pershingi, wygrywają Arka i ZPR.

BOLARUS – BESKID ŻEGOCINA  3:5
Łukasz Górecki x 2, Karol Stasik – Marcin Polivka x 2, Damian Pławecki, Marcin Janiczek, Paweł Janiczek.

Bolarus przystąpił do tego meczu w pięcioosobowym składzie nie mając nikogo na zmianę. Beskid chciał podtrzymać dobrą passę sprzed tygodnia. Na początku meczu świetną okazję zmarnował Górecki strzelając z trzech metrów wprost w bramkarza. W niedługim odstępie czasu druga próba Góreckiego była już celna - 1:0 dla Bolarusa. Obie drużyny miały swoje szanse lecz brakowało wykończenia pod bramką. Stasik podwyższa na 2:0 w odpowiedzi Polivka w krótkim odstępie czasu trafia dwukrotnie w słupek. W drugiej połowie obraz  gry nie ulega zmianie. Beskid za wszelką cenę próbuje strzelić bramkę, jednak Bolarus wyprowadza szybka kontrę i Górecki strzela na 3:0. Końcówka meczu w wykonaniu drużyny z Żegociny była jednak porażająca! W trzy minuty zdobyli oni 5 bramek i wręcz ”wyszarpali” trzy punkty wyraźnie zmęczonej w tym momencie drużynie Bolarusa, która grając całe spotkanie jedną piątką stawiała rywalom dzielny opór, prowadząc przez znaczną część spotkania prowadząc.

ZPR – SZAJKA  4:0
Szczepan Kasprzyk x 2, Patrycjusz Kolarz, Tomasz Mazur

Oba zespoły zaczęły szybko i zdecydowanie. Znakomitą sytuację dla Szajki zmarnował Mateusz Twardowski przenosząc piłkę z kilku metrów nad poprzeczką. W odpowiedzi   Patrycjusz Kolarz po szybkiej akcji strzela na 1:0. ZPR przyspiesza ale nie jest w stanie wykorzystać chwilowej liczebnej przewagi. Dopiero gdy siły się wyrównały Tomasz Mazur podwyższa na 2:0. Szajka w tym meczu grała szybko i agresywnie ale brakowało szczęścia pod bramką ZPR. W końcówce meczu w odstępie dosłownie jednej minuty Szczepan Kasprzyk strzela dwie bramki ustalając wynik spotkania na 4:0 dla ZPR.

BESKID ŻEGOCINA – RAKIETY 1:1
Paweł Janiczek – Marcin Cupał

Obydwa zespoły rozpoczęły spokojnie. Gra toczyła się głównie w środku pola. Polivka uderza z dystansu obok słupka, w odpowiedzi strzela Szewczyk jednak bramkarz Beskidu nie dał się zaskoczyć. Ponownie aktywny w tym meczu Polivka przymierzył mocno z dystansu ale świetną interwencją popisał się Bartosz Piórek. W końcowe pierwszej połowy do głosu doszły Rakiety czego dowodem była bramka zdobyta przez Marcina Cupała. Druga połowa  to szybka gra z obydwu stron. Po jednej z akcji Paweł Janiczek strzela efektownie pod poprzeczkę i zrobiło się 1:1. Swoje okazje mieli jeszcze w końcówce Matlęga (trafił w słupek) oraz Cieśla ale wynik nie uległ już zmianie.

AUTOGEOTEST – ARKA SK RAFDEK 1:6
Tomasz Wojewoda – Radosław Krawczyk x 5, Mateusz Fortuna

Obydwa zespoły rozpoczęły z animuszem. Mateusz Fortuna trafia w słupek. W odpowiedzi Tomasz Wojewoda strzela na 1:0 dla Autogeotest. Znakomitą sytuację na podwyższenie prowadzenia zmarnował Rafał Wojewoda przegrywając pojedynek sam na sam z bramkarzem. Po tej akcji do roboty wzięli się zawodnicy Arki.  Stan meczu wyrównał bardzo aktywny Radosław Krawczyk. Po szybko rozegranym rzucie rożnym Krawczyk strzela na 2:1. Do remisu mógł doprowadzić z rzutu karnego Samek ale bramkarz Arki wyczekał strzelca do końca i nie dał się zaskoczyć, popisując się efektowną interwencją. Po kilku minutach gry w drugiej połowie Fortuna podwyższa na 3:1, później był już popis tylko jednego zawodnika - Radosława Krawczyka, który strzelił trzy kolejne bramki dla swojego zespołu (w całym meczu strzelił ich pięć) i ustalił wynik meczu na 6:1 dla Arki. Występ Radka w tym meczu można określić mianem ”Krawczyk Show”!!!.  


RAKIETY – SEMPER FIDELIS 4:3
Kamil Szewczyk, Rafał Sikora, Andrzej Skowronek, Artur Matląga – Maciej Piekarz, Jan Smaga

Beniaminek na początku grał zbyt nerwowo i niedokładnie. Rakiety tez nie mogły uchwycić swojego rytmu. Po okresie szarpanej gry z obydwu stron Kamil Szewczyk strzela na 1:0, niedługo potem Sikora podwyższa na 2:0. Po błędzie obrony kontaktowego gola strzela Piekarz. W odpowiedzi Skowronek strzela na 3:1. Beniaminek grał ambitnie i uparcie dążył do strzelenia kolejnej bramki. Rakiety umiejętnie zwalniały grę i wybijały z natarcia drużynę Semper Fidelis. W drugiej połowie Rakiety cofnęły się i nastawiły na grę z kontry. Uzyskawszy więcej swobody gracze Semper Fidelis coraz śmielej poczynali sobie na boisku czego dowodem była piękna bramka strzelona „w okienko” przez Piekarza. Rakiety szybko odskakują na 4:2 za sprawą Matlęgi. Jednak tuz po wznowieniu gry Smaga strzela na 4:3 i końcówka była gorąca. Beniaminek ambitnie atakował ale wynik nie uległ już zmianie.       

PERSHINGI – AUTOGEOTEST 0:0

Początek ostry i szybki z obydwu stron, walka o każdy centymetr boiska. Mało ładnych i składnych akcji ale ambitna postawa obydwu drużyn również „cieszyła oko”. Wojewoda w dogodnej sytuacji trafia w bramkarza w odpowiedzi niecelnie Mazur z dystansu. W drugiej połowie Plewa trafił w poprzeczkę. Obydwa zespoły stwarzały sobie raz po raz sytuacje strzeleckie ale klarownych sytuacji było jak na lekarstwo. Wynik 0:0 nie zadowolił z pewnością żadnej ze stron. Szczególnie Pershingi zgarniając w tym meczu trzy punkty mogły odskoczyć w tabeli od Beskidu na bezpieczna odległość. Remis w tym meczu zapowiada emocje do samego końca rozgrywek w walce o czołowe lokaty.