kliknij i przeciąg zamknij
Polityka jakości
Wyszukiwarka

Archiwum aktualności

Jesteś tutaj:Strona Główna » Aktualności » Archiwum aktualności » 5 kolejka I Ligi

5 kolejka I Ligi

Dodano: 07.12.2009 13:00 5 kolejka I Ligi
Piąta kolejka przyniosła ciekawe rozstrzygnięcia. W trzech rozegranych meczach zawodnicy strzelili 11 bramek. Pierwszej porażki doznał lider Igloo jednak zachował fotel lidera. Remisy Remedium i Alladyna. CCDP – NPDL – mecz przełożono na 20.12.2009r.

 




Alladyn – Parkers 2:2

Adam Szczerbiński, Michał Gałecki – Paweł Mularz x 2

 

Spotkanie drużyn zamykających tabelę zakończyło się podziałem punktów. Mecz był szybki, obfitował w dużą ilość sytuacji podbramkowych. Pierwsi zaatakowali gracze Alladyna i objęli prowadzenie po bramce Szczerbińskiego, drugą dorzucił Gałecki i ataki Alladyna były coraz śmielsze. Po zmianie stron dalej atakował Alladyn jednak szyki pokrzyżował im Mularz, który zdobywając szybko dwie bramki doprowadził do remisu. W końcówce Alladyn dążył do strzelenia zwycięskiej bramki jednak zabrakło czasu.

Igloo – Stalprodukt P-1  0:3

Goryczko, Wołek, Imiołek

Obie drużyny przystąpiły do tego meczu bardzo zmobilizowane. Pierwsze zaatakowało Igloo, które starało się prowadzić grę. Gracze Stalproduktu wyraźnie przyczajeni na swojej połowie. Igloo przeważało lecz brakowało im skuteczności. Prowadzenie hutnikom dał Goryczko i po tej bramce mecz wyraźnie się ożywił. Obraz gry był jednak podobny, Igloo atakowało a hutnicy kontrowali. Stalprodukt strzelił jeszcze 2 gole i zapewnił sobie zwycięstwo. Znakomite zawody rozegrał bramkarz drużyny Stalprodukt Krzysztof Kubala który bronił w nieprawdopodobnych okolicznościach i to dzięki jemu hutnicy zgarnęli trzy punkty. Natomiast drużyna Igloo stworzyła sobie mnóstwo sytuacji podbramkowych lecz nie potrafiła ich wykorzystać.

 

Remedium – Agrokom 2:2

Samobójcza, Mateusz Pulak – Adam Boroń, Maciej Jochym


Jedno z lepszych spotkań tej rundy. Oba zespołu pokazały ciekawą grę, jak również walkę i zaangażowanie. Agrokom atakował, jednak ich akcjom brakowało wykończenia. W końcu Boroń wyprowadził swoja drużynę na prowadzenie. Drużyna Remedium ruszyła do ataku  chcąc odrobić straty, jednak „nadziała się” na kontrę rywali i było 0:2. Tempo meczu ciągle było wysokie. Samobójcze trafienie Boronia, który niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki dało sygnał do ataku drużynie Remedium. Do końca spotkania obie drużyny na przemian atakowały jednak brakowało skuteczności i wykończenia z obydwu stron.

W końcówce Szczęście uśmiechnęło się do graczy Remedium którzy za sprawą Mateusza Pulaka doprowadzili do remisu i uratowali cenny jeden punkt.